Przypomnijmy, Malma Trading do produkcji używała hal w Malborku i Wrocławiu dzierżawionych od amerykańskiej spółki Cypselus. Ponad pół roku temu stanęła produkcja w obu fabrykach, pracownicy zostali bez środków do życia. Nikt się do nich nie przyznawał. Zdesperowani, złożyli pozwy w sądach pracy, tyle że załoga wrocławska przeciwko syndykowi, a malborska – przeciw Malmie Trading. Sędzia Jarosław Matuszczak, prowadzący sprawę w Sądzie Rejonowym w Malborku, stwierdził, że „powód (pracownicy) słusznie określił stronę pozwaną”. Uznał, że tutaj pracodawcą jest MT – pisze „Dziennik Bałtycki”.
Mimo wyroków pracownicy mają nikłe szanse na otrzymanie zaległych wypłat od września do dziś, zarówno od syndyka, jak i od MT, bo obie strony twierdzą, że są bez środków.